Rozdział 0 · Stocznia
Palarnia z widokiem na dźwigi.
Zaczęło się od jednego bębna Probata i uporu, że kawa nad Bałtykiem może być tak dobra, jak w Oslo czy Berlinie. Palimy nocą, małymi partiami nad Motławą — tyle, ile damy radę spróbować łyżką.
’19
Pierwszy Probat
Kupujemy używany bęben 5 kg i palimy dla znajomych w garażu na Dolnym Mieście.
’22
Własny cupping room
Otwieramy pracownię przy Świętojańskiej — z prawdziwym stołem do degustacji i regałem prób.
’26
10 000 paczek
Dziesięć tysięcy paczek później wciąż palimy we wtorki i wciąż podpisujemy datę ręcznie.
Załoga
Trzy osoby, jeden bęben
SW
Staszek
główny palacz
OM
Ola
Q-grader, cupping
TK
Tomek
logistyka i pakowanie
12 kgpartia
87+średnie SCA
wtorekdzień wypału
24hwysyłka